Absolutny hit ostatnich miesięcy. Pojawiły się i zawojowały półki sklepów drogeryjnych. Węgiel aktywny jest w paście do zębów, odżywce do włosów, w kremie, peelingu, toniku – wszędzie. Co w nim takiego wspaniałego? Ma świetne właściwości oczyszczające i ściągające. Mało tego, działa także bakteriobójczo. Potrafi oczyścić skórę bardzo dokładnie, dlatego tak cenią go osoby z cerą trądzikową, tłustą, z zaskórniakami.

Do tej pory z właściwości węgla aktywnego korzystaliśmy raczej przy usuwaniu toksyn z organizmu, na przykład przy zatruciach. Teraz te same właściwości węgla wykorzystane są w służbie urody a nie tylko zdrowia. Choć w przypadku zastosowania w pastach do zębów można mówić zarówno o korzystnym wpływie na zdrowie (czystsze zęby) jak i na urodę (wybielenie). Choć mycie zębów czarną pastą wymaga pewnego przełamania się, to jednak efekt wart jest tego.

Podobnie po czarnej maseczce oczyszczającej efekt jest wyjątkowo zadowalający – zaskórniaków jest znacząco mniej, a pory ściągnięte. Ważne, żeby pamiętać o lekko wysuszających właściwościach węgla aktywnego. Dlatego po ich zastosowaniu na twarzy (np. w maseczce) warto nałożyć kosmetyk mocno nawilżający i odżywiający skórę.

Kosmetyki z węglem aktywnym są już na tyle popularne, że dostępne są w każdym przedziale cenowym – od tanich, masowych po te z najwyższej półki.  Po kosmetyki te sięgają równie chętnie panie co panowie. Najwyraźniej twardy, ciemny węgiel jest dla nich bardziej przekonywujący niż inne składniki. Twardy węgiel dla twardzieli – nie brzmi źle.